Typowa sytuacja: wiadomość do brygadzisty piszesz o szóstej rano, kciukiem, bo gardło boli tak, że nawet mówienie sprawia trudność. On odpisuje jednym słowem: „okej”. Zostajesz z pytaniem, którego mu nie zadałeś: ile w ogóle z tego chorobowego zobaczysz na koncie. Wpisujesz w telefon „SSP UK ile wynosi” i trafiasz na wpis sprzed paru lat, gdzie ktoś pisze o czterech dniach oczekiwania i stawce, która brzmi jak z innej epoki. Zamykasz kartę niewiele mądrzejszy niż przed chwilą.

To, co tam przeczytałeś, jest już nieaktualne. Od 6 kwietnia 2026 zasady się zmieniły, a stara wersja, którą wciąż powiela spora część internetu po polsku, dziś nikogo nie opisuje. Poniżej liczby, które faktycznie obowiązują, ze źródłami podanymi w tekście.

Ile wynosi SSP i ile to jest w moim przypadku?

Statutory Sick Pay w roku podatkowym 2026/27 wynosi £123.25 tygodniowo albo 80% Twoich zwykłych tygodniowych zarobków, zależnie od tego, która z tych dwóch kwot jest niższa (gov.uk/statutory-sick-pay/what-youll-get, dostęp 27.09.2026). Pracodawca liczy Twoją średnią z ostatnich 8 tygodni wynagrodzenia, więc jeśli zarabiasz nieregularnie, na przykład przez nadgodziny, zmiany albo premie, ta średnia może się różnić tydzień do tygodnia. SSP wypłaca pracodawca razem z resztą wynagrodzenia, na tym samym payslipie. To nie jest osobny zasiłek, który wpływa na konto oddzielnie, tylko część Twojej normalnej wypłaty, po prostu niższa. Jakie potrącenia zobaczysz akurat na swoim payslipie, sprawdzisz w dziale płac; to już nie jest temat tego artykułu.

Poniższa tabela to wyliczenie własne na podstawie mechanizmu z gov.uk: niższa z dwóch kwot, czyli £123.25 albo 80% zarobków. To nie jest zestawienie publikowane przez gov.uk, a kwoty są orientacyjne i podane brutto:

Tygodniowe zarobki (brutto)80% zarobków (brutto)SSP, niższa z dwóch kwot (brutto)
£120£96.00£96.00
£200£160.00£123.25
£400£320.00£123.25
£600£480.00£123.25

Wyliczenie orientacyjne, nie jest obietnicą kwoty. Twój pracodawca liczy średnią z ostatnich 8 tygodni wynagrodzenia, a ostateczna kwota SSP i to, czy w ogóle Ci przysługuje, wynika z Twojej sytuacji i z Twojego payslipa.

Punkt, w którym obie kwoty się zrównują, wynosi ok. £154 tygodniowo brutto (£123.25 ÷ 0,8, wyliczenie własne, nie liczba z gov.uk). Poniżej tego progu SSP liczone jest jako 80% Twoich zarobków; powyżej niego SSP zatrzymuje się na £123.25, niezależnie od tego, ile zarabiasz. To wyliczenie, podobnie jak cała tabela wyżej, ma charakter orientacyjny, nie obietnicy kwoty.

Od którego dnia choroby dostanę SSP?

Jeśli spełniasz warunki kwalifikacji, o których piszę niżej, SSP przysługuje od pierwszego pełnego dnia roboczego, w który normalnie miałbyś pracować. Do 5 kwietnia 2026 obowiązywały trzy dni oczekiwania (waiting days), za które SSP się nie należało; ta zasada zniknęła wraz z wejściem w życie Employment Rights Act 2025, a konkretnie przepisów wykonawczych SI 2026/373 (legislation.gov.uk/uksi/2026/373/made, dostęp 27.09.2026). Potwierdza to również ACAS, opisując płatność „from day one”, bez trzech dni oczekiwania (acas.org.uk/statutory-sick-pay-changes-2026, dostęp 27.09.2026). Jeśli więc gdzieś czytałeś, że SSP przysługuje dopiero od czwartego dnia, to zasady sprzed 6 kwietnia 2026. Dziś już nie obowiązują.

Czy przysługuje mi SSP, jeśli zarabiam mało albo pracuję na część etatu?

Tak, o ile spełniasz pozostałe warunki kwalifikacji, o których piszę niżej: sama wysokość zarobków przestała być osobnym warunkiem. Próg zarobkowy (Lower Earnings Limit), który wcześniej wykluczał osoby zarabiające najmniej, zniesiono tego samego dnia co waiting days, 6 kwietnia 2026, na mocy tej samej regulacji SI 2026/373 (sekcja 11 Employment Rights Act 2025). Nie ma dziś minimalnej kwoty tygodniowych zarobków, od której zaczyna się prawo do SSP. To, co faktycznie zmienia się przy niższych zarobkach, to sama wysokość świadczenia: skoro SSP to niższa z dwóch kwot, osoba zarabiająca mniej niż około £154 tygodniowo dostanie SSP policzone jako 80% swojej pensji, a nie pełną stawkę £123.25. Widać to dokładnie w tabeli wyżej, w wierszu z zarobkami £120.

Jak długo mogę dostawać SSP?

Maksymalnie 28 tygodni na dany okres niezdolności do pracy (gov.uk/statutory-sick-pay, dostęp 27.09.2026). Płatne jest za pełne dni robocze, w które normalnie byś pracował. Jeśli wracasz do pracy, a po jakimś czasie znowu chorujesz, oba okresy mogą się połączyć w jeden: dzieje się tak, gdy przerwa między nimi wynosi 8 tygodni lub mniej. Wtedy liczą się razem do tego samego limitu 28 tygodni. Uprawnienie do SSP wygasa całkowicie, jeśli takie połączone okresy choroby trwają łącznie dłużej niż 3 lata (gov.uk/employers-sick-pay/eligibility-and-form-ssp1, dostęp 27.09.2026).

A jeśli pracuję przez agencję, na zero-hours albo na umowie krótkoterminowej?

Kwalifikujesz się na tych samych zasadach co każdy inny pracownik, jeśli spełniasz warunki podstawowe: masz umowę o pracę, wykonałeś jakąś pracę na jej podstawie i jesteś chory przez co najmniej jeden pełny dzień roboczy (gov.uk, jak różne typy zatrudnienia wpływają na SSP, dostęp 27.09.2026). Przy pracy przez agencję liczy się rodzaj umowy między zleceniami. Jeśli masz umowę ciągłą, tak zwaną overarching contract, SSP przysługuje przez cały okres niezdolności do pracy, nawet między jednym zleceniem a drugim. Jeśli umowa jest nieciągła, prawo do SSP kończy się razem z danym zleceniem.

Przy zero-hours i krótkich kontraktach obowiązuje podobna logika: po 3 miesiącach ciągłego zatrudnienia umowa jest traktowana jak umowa na czas nieokreślony, a pracownik jak pracownik stały. Przed upływem tych 3 miesięcy kwalifikacja do SSP trwa do końca uzgodnionego okresu pracy. Jak ta zasada wypada w Twoim przypadku, zależy od treści Twojej umowy; w razie wątpliwości sprawdź na gov.uk/employment-status albo zapytaj ACAS. Jeśli pracujesz przez agencję jako kierowca, rodzaj umowy między zleceniami ma tu szczególne znaczenie: piszę o tym więcej we wpisie o ochronie dochodu dla kierowców w UK.

Czy muszę mieć zwolnienie od lekarza?

Nie od razu. Pierwsze 7 dni kalendarzowych choroby, licząc razem z weekendami i świętami, obejmuje samocertyfikacja: informujesz pracodawcę, że jesteś chory, i to wystarczy (gov.uk/taking-sick-leave, dostęp 27.09.2026). Dopiero jeśli choroba trwa dłużej niż 7 dni z rzędu, potrzebujesz fit note, czyli zaświadczenia lekarskiego. Wystawi je lekarz rodzinny (GP) albo lekarz szpitalny, ale równie dobrze pielęgniarka rejestrowana, terapeuta zajęciowy, farmaceuta albo fizjoterapeuta.

Czy pracodawca może płacić więcej niż SSP?

Tak, jeśli ma tak zwane company sick pay albo contractual sick pay, czyli własny, dobrowolny program wykraczający ponad ustawowe minimum. SSP to podłoga, nie sufit: pracodawca może zaoferować więcej, ale takie zasady muszą wynikać z Twojej umowy o pracę (gov.uk/employers-sick-pay, dostęp 27.09.2026). To jedyna rzecz w tym artykule, która realnie może zmienić odpowiedź na pytanie z tytułu, więc zanim uznasz, że wiesz już wszystko, sprawdź własną umowę, pracowniczy handbook albo zapytaj dział HR.

Death in service, czyli świadczenie na wypadek śmierci w trakcie zatrudnienia, to zupełnie inny mechanizm i inny temat. Jeśli chcesz sprawdzić, co jeszcze masz od pracodawcy poza samym chorobowym, przeczytaj, czy polisa z pracy naprawdę wystarczy rodzinie.

Co się dzieje po 28 tygodniach?

Pracodawca wystawia formularz SSP1, który potwierdza, że Twoje SSP się kończy albo że w ogóle Ci nie przysługiwało. Musi to zrobić w konkretnych terminach: w ciągu 7 dni od pierwszego dnia choroby, jeśli od razu nie kwalifikujesz się do SSP; w ciągu 7 dni od zakończenia SSP, jeśli kończy się ono niespodziewanie; albo przed rozpoczęciem 23. tygodnia choroby, jeśli wiadomo z wyprzedzeniem, że SSP skończy się wcześniej niż Twoja niezdolność do pracy (gov.uk/employers-sick-pay/eligibility-and-form-ssp1, dostęp 27.09.2026). Formularz SSP1 służy potem jako dokument do wniosku o New Style Employment and Support Allowance (ESA) albo Universal Credit. Nie podaję tu kwot tych świadczeń: to osobny temat, osobny wniosek do DWP i osobna weryfikacja, której ten artykuł nie obejmuje.

SSP wypłaca pracodawca pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę, to wynika z samych warunków kwalifikacji (gov.uk/employers-sick-pay/eligibility-and-form-ssp1, dostęp 27.09.2026). Jeśli pracujesz na swoim, ten mechanizm zwykle Cię nie obejmuje, bo formalnie nie masz pracodawcy w tym rozumieniu. Co w takim razie przysługuje, gdy chorujesz na własnej działalności, opisuję osobno we wpisie o tym, co przysługuje self-employed na chorobowym w UK. Swój status zatrudnienia w razie wątpliwości sprawdzisz na gov.uk/employment-status.

Co zrobić, gdy pracodawca nie płaci SSP albo płaci za mało?

Najpierw porozmawiaj z pracodawcą i poproś o wyjaśnienie, dlaczego odmawia wypłaty albo dlaczego kwota jest inna, niż się spodziewałeś. Jeśli to nie pomoże, kolejny krok to kontakt z HMRC Statutory Payment Disputes Team, zespołem, który zajmuje się właśnie takimi sporami (gov.uk/statutory-sick-pay/how-to-claim, dostęp 28.09.2026). Ogólne informacje o swoich prawach pracowniczych znajdziesz też w ACAS albo w Citizens Advice.

Gdzie w tym wszystkim jest ochrona dochodu?

SSP i ewentualne company sick pay to bezpieczna, ale ograniczona czasowo siatka: maksymalnie 28 tygodni, licząc od pierwszego dnia choroby. Co dzieje się z budżetem domowym, jeśli choroba trwa dłużej albo gdy SSP skończy się, zanim wrócisz do pracy? To pytanie warto sobie zadać w spokojny dzień, a nie w trakcie zwolnienia. Właśnie w tym miejscu wchodzi prywatna ochrona dochodu (income protection): polisa, którą organizujesz sam, niezależnie od pracodawcy, i która może działać dłużej niż 28 tygodni SSP. Jeśli pracujesz na swoim, mechanizm wygląda inaczej, bo nie masz SSP jako punktu wyjścia: piszę o tym osobno we wpisie o income protection dla self-employed w UK.

Ochrona dochodu to umowa z ubezpieczycielem, a nie automat: ma swój okres wyczekiwania (deferred period), zanim ruszy pierwsza wypłata, ma własne warunki i wyłączenia, a to, czy w ogóle da się ją zawrzeć i na jakich zasadach, zależy od oceny ubezpieczyciela (underwriting). Ostateczna decyzja o wypłacie zależy od warunków polisy i oceny ubezpieczyciela. Sprawdzenie tego wszystkiego to dokładnie punkt wyjścia protokołu „Bądź Pewny Swojej Polisy”: analiza pomaga uporządkować ochronę i zmniejszyć ryzyko nieporozumień, ale nie stanowi gwarancji wypłaty.

Wracając do wiadomości z szóstej rano: wysokość SSP nie jest tajemnicą. Możesz ją orientacyjnie policzyć, zanim jeszcze zachorujesz, w spokojny wieczór, z payslipem w ręku, zamiast zgadywać w środku nocy.